Pobierowo - Wakacje z duchami.

Pamiętam do dzisiaj wakacje z duchami. To były fajne czasy. My, pod wpływem tego serialu, nad morzem w Pobierowie urządzaliśmy podobne sceny. Trudno było znaleźć zamek, w takim miejscu jak
Pobierowo, ale dziecięca fantazja nie znała granic. Czasem zamek był na klifie, a czasem dosłownie budowaliśmy na plaży z piasku wielkie warownie. Miejsce na dziecięce zabawy było fantastyczne. Osada zatopiona w nadmorskim lesie, była również bohaterem wielu naszych dziecięcych opowieści. Zabawa w podchody, w tych pięknych aromatycznych sosnowo - świerkowych lasach do dzisiaj jest w mojej pamięci. Niezwykle owocne były mecze piłki nożnej na naszym nieoficjalnym pobierowskim Wembley. Graliśmy mecze do upadłego najczęściej ja byłem w drużynie Pogoni Szczecin lub Realu Pobierowo, a naszymi rywalami zawsze były różne drużyny, choć zawodnicy byli ci sami. Tak więc Górnik Zabrze, Ruch Chorzów, Szombierki Bytom to były stałe składy, gorzej jak pojawił się ktoś z Warszawy i Łodzi, bo nie chcieli razem grać. Teraz wracam do Pobierowa z moimi dziećmi.
Również warto zobaczyć: